mgr Aneta Giza

Pani mgr Aneta Giza

Rok ukończenia studiów w ISI: 2010

Obecne stanowisko i miejsce pracy: Kustosz biblioteczny, Kierownik Sekcji Czytelń Biblioteki Jagiellońskiej

 

Czym kierowała się Pani w wyborze studiów? Dlaczego zdecydowała się Pani na podjęcie studiów w naszym Instytucie? 

 

Jako nastolatka miałam dwie pasje: matematykę i książki. Matematyka była moim ulubionym przedmiotem szkolnym, ale wybierając zawód nie widziałam się ani w roli nauczycielki, ani pracownika korporacji. Za to biblioteka była dla mnie zawsze miejscem cudownym. Wtedy jeszcze myślałam, że po studiach wrócę do rodzinnej miejscowości. To był mój plan na przyszłość; i chociaż zastałam w Krakowie, to jednak w bibliotece.

 

Gdzie mieściła się wówczas siedziba Instytutu? Czy wiążą się z tym miejscem jakiejś interesujące anegdoty? 

 

Studia rozpoczynałam w budynku Wydziału Przyrodniczego UJ. Instytut zajmował wtedy środkową część budynku. Na placu pomiędzy skrzydłami Wydziału, w centralnym punkcie, posadzono jarzębinę. To było na naszym pierwszym roku studiów. Pamiętam, jak koleżanka powiedziała wtedy, że to drzewko będzie tam rosło razem z nami. Niestety symbol nie przetrwał. Zastąpiono go później zegarem słonecznym, a Instytut przeniesiono do nowego budynku. Za to mnie do dziś jarzębina kojarzy się z pierwszym rokiem studiów.

 

Jaki przedmiot był Pani ulubionym i dlaczego? 

 

Bardzo dobrze wspominam „Podstawy bibliotekoznawstwa” z pierwszego roku studiów licencjackich. Po zajęciach odbywających się w „Jagiellonce” z Panią dyrektor Teresą Malik zawsze mieliśmy dodatkową wycieczkę: do magazynu, starych katalogów, czasopism. Bardzo dobrze wspominam też zajęcia prowadzone w budynku przy ulicy Sławkowskiej z Panią prof. Anną Grucą - rewelacja.

 

Jak ocenia Pani kontakty z wykładowcami Instytutu? Którego wykładowcę wspomina Pani ze szczególną sympatią? 

 

Niewątpliwie ze szczególną sympatią wspominam prof. Jerzego Zdradę. Był moim promotorem.

 

Czego dotyczyła Pani praca dyplomowa? Jakie emocje towarzyszyły jej obronie? 

 

Moja praca dotyczyła powieści przygodowej dla młodzieży. Chociaż pisałam ją pod opieką historyka (prof. Jerzego Zdrady), miała charakter bardziej literaturoznawczy, a jej głównym zrębem była bibliografia podmiotowa. Obronę pacy wspominam bardzo dobrze. Broniłam się jako ostatnia z grupy, w ostatnim możliwym terminie, tzn. 13 października, w imieniny mojego dziadka. Jeśli chodzi o emocje, to odczuwałam spokój, ulgę, że już koniec i przed wszystkim niedowierzanie, że udało się wszystko dopiąć i złożyć pracę na czas, ponieważ we wrześniu oddałam ostatni rozdział do oceny. Natomiast sama obrona przebiegała raczej w formie rozmowy niż egzaminu.

 

Jak wspomina Pani relacje z opiekunem pracy dyplomowej? 

 

Pełna swoboda twórcza, ale również duże wsparcie merytoryczne. Pan Profesor zachęcał nas do systematycznej pracy, ale nie ganił za opóźnienia. Pamiętam, jak zażartował kiedyś, że musimy zdążyć obronić się przed jego emeryturą. To była naprawdę dobra motywacja. Do dzisiaj, kiedy spotykam Profesora w Czytelni Biblioteki Jagiellońskiej zawsze wita mnie uśmiechem i miłym słowem.

 

Jak ocenia Pani relacje towarzyskie z innymi studentami i czy utrzymuje Pani kontakt z osobami „z roku”? 

 

Na początku szokiem było dla mnie, że na roku były prawie same dziewczyny. We wcześniejszych latach, w klasach szkolnych, zawsze byłyśmy w mniejszości. Chociaż w trakcie studiów dużo czasu zajmowała mi praca i na życie towarzyskie nie miałam zbyt wiele czasu, to kontakt z grupą pozostał. Do dziś spotykamy się regularnie, nawet częściej niż w trakcie studiów.

 

W jaki sposób ukończenie studiów w naszym Instytucie wpłynęło na Pani późniejszą karierę zawodową i/lub dalszą edukację? 

 

Jako jedna z nielicznych osób „z roku” pracuję w zawodzie. Jestem bibliotekarzem.

 

Jakie porady lub wskazówki chciałaby Pani przekazać naszym obecnym studentom lub kandydatom do podjęcia studiów w naszym Instytucie? 

 

Uważam, że jedną z kluczowych umiejętności w dzisiejszym świecie jest zdolność zdobywania rzetelnej informacji. Tego właśnie uczą te studia. Gdzie i jak szukać, w jaki sposób weryfikować pozyskane informacje. Wiedzy i umiejętności nikt Państwu nie odbierze, a te zdobyte podczas tych studiów przydadzą się nie tylko w pracy infobrokera czy bibliotekarza.

 

Jakie jubileuszowe życzenia miałaby Pani dla Instytutu Studiów Informacyjnych? 

 

Życzę Pracownikom i Studentom Instytutu wiary w swoje kompetencje i umiejętności, pasji i kreatywności w dążeniu do nowych rozwiązań, współpracy i otwartości na nowe wyzwania, sukcesów naukowych i pozanaukowych, a przede wszystkim dużo radości i satysfakcji z wykonywanej pracy.