mgr Małgorzata Drobny

Pani mgr Małgorzata Drobny

Rok ukończenia studiów w ISI: 2016

Obecne stanowisko i miejsce pracy: Specjalistka ds. Analiz Biznesowych i Zarządzania Wiedzą w Crido 

 

Czym kierowała się Pani w wyborze studiów? Dlaczego zdecydowała się Pani na podjęcie studiów w naszym Instytucie? 

 

W domu rodzinnym otaczały mnie najróżniejsze książki i tytuły prasowe, o dostawę których zawsze dbał dziadek. Dzienniki, tygodniki, miesięczniki, czasem także specjalistyczny periodyk. Dziadek lubił być dobrze poinformowanym, co zdaje się zaszczepił także i we mnie. W szkole podstawowej i gimnazjum, kiedy tylko było to możliwe, zgłaszałam się do szkolnego aktywu bibliotecznego i pomagałam w wyborze lektur koleżankom i kolegom oraz przy pracach w bibliotece. Dzięki temu miałam jako pierwsza dostęp do nowości wydawniczych i byłam często pierwszą czytelniczką szkolnych nowości. W liceum z kolei, dosłownie, wpadłam w Internet i możliwości docierania do informacji za jego pośrednictwem. Można więc powiedzieć, że praca ze źródłami towarzyszyła mi od zawsze. Zastanawiałam się oczywiście nad kilkoma ścieżkami zawodowymi, ale kiedy w informatorze maturzysty znalazłam studia na kierunku Informacja Naukowa i Bibliotekoznawstwo (tak nazywał się ten kierunek kilkanaście lat temu), które przygotowują do zawodu brokera informacji wybór był dla mnie prosty.

 

Jak wspomina Pani czas studiów w naszym Instytucie? Co się Pani najbardziej podobało? 

 

Czas studiów wspominam bardzo miło. Miałam okazję studiować razem z fantastycznymi ludźmi, z niektórymi do dzisiaj jestem w kontakcie. Dodatkowo, w trakcie studiów drugiego stopnia podjęłam pracę zawodową zbieżną z kierunkiem, więc dosyć szybko teoria zaczęła się łączyć i uzupełniać z praktyką.

 

Gdzie mieściła się wówczas siedziba Instytutu? Czy wiążą się z tym miejscem jakiejś interesujące anegdoty? 

 

Instytut mieścił się w budynku Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej przy ul. Łojasiewicza na Ruczaju. Pamiętam jak w pobliskim supermarkecie były sezony na mandarynki czy pomelo, po które grupowo spacerowaliśmy, a potem zjadaliśmy w trakcie lub między zajęciami; i fontannę, która skutecznie ochładzała okolice w upalne dni.

 

Jaki przedmiot był Pani ulubionym i dlaczego? 

 

Trudno ograniczyć się do jednego, dlatego wskażę cały blok studiów drugiego stopnia dedykowany specjalności broker informacji, którą wybrałam. Mile wspominam również przedmioty z studiów pierwszego stopnia związane z teorią i filozofią informacji czy komunikacją.

 

Jak ocenia Pani kontakty z wykładowcami Instytutu? Którego wykładowcę wspomina Pani ze szczególną sympatią? 

 

Nie potrafię wymienić tylko jednego nazwiska. Kadra Instytutu jest fantastyczna. Jednak ze szczególną sympatią wspominam dr Palomę Korycińską i jej zajęcia z pierwszego roku, które były przedsmakiem pracy zawodowej, dr Sabinę Cisek i jej wykłady o teorii i filozofii informacji oraz wykłady prof. Remigiusza Sapy, do których zdarza mi się wracać.

 

Czego dotyczyła Pani praca dyplomowa? Jakie emocje towarzyszyły jej obronie? 

 

Z kilku pomysłów na pracę dyplomową został ze mną jeden, który nawiązywał do pracy zawodowej, którą rozpoczęłam jeszcze w trakcie studiów. Zastanawiało mnie, czy polskie firmy oferujące usługi i produkty monitorowania mediów (social media i prasa), dzielą się w jakimś stopniu bezpłatnie wnioskami lub smaczkami z informacji, do których mają dostęp. Moje badania wykazały, że chętnie się dzielą.

Przed obroną było trochę nerwowo, bo z jakichś powodów ostatni dzień oddania pracy dyplomowej nałożył się na wcześniej zaplanowany urlop, ale samą obronę wspominam jako spokojną.

 

Jak wspomina Pani relacje z opiekunem pracy dyplomowej? 

 

Prof. Babik, który był opiekunem mojej pracy magisterskiej, był w tej roli absolutnie świetny. Jego wsparcie, doświadczenie i konstruktywna krytyka były nieocenione w procesie przygotowania i realizacji badań oraz w trakcie opracowywania części teoretycznej. Myślę, że to także dzięki jego zaangażowaniu, sam dzień obrony przebiegł już spokojnie. 

 

Jak ocenia Pani relacje towarzyskie z innymi studentami i czy utrzymuje Pani kontakt z osobami „z roku”? 

 

Utrzymuję kontakt z kilkoma osobami, z którymi trzymałam się w trakcie studiów, mimo tego, że jak wiadomo po obronie każdy idzie w swoją stronę. Jednak 5 lat wspólnych zajęć, zbierania notatek, przygotowywania się do sesji, wspólne wyzwania studenckie owocują fantastycznymi relacjami. Pogodzić terminy pracującej zawodowo grupy nie jest łatwo, ale jednak w tym roku się udało i mieliśmy spotkanie prawie całej paczki po dobrych kilku latach od zakończenia studiów.

 

W jaki sposób ukończenie studiów w naszym Instytucie wpłynęło na Pani późniejszą karierę zawodową i/lub dalszą edukację? 

 

Program studiów jest wszechstronny i znajduje odzwierciedlenie na rynku. Co jakiś czas pojawiają się w mojej pracy zadania, które odwołują się do tego, co przerabiałam w trakcie zajęć lub do tego, co zostało zasygnalizowane w trakcie omawiania jakiegoś zagadnienia. Także, ukończenie studiów oraz dobrze dobrane praktyki świetnie przygotowują absolwentów do wejścia na rynek pracy.

 

Jakie porady lub wskazówki chciałaby Pani przekazać naszym obecnym studentom lub kandydatom do podjęcia studiów w naszym Instytucie? 

 

Gdy nie można czegoś znaleźć i wyczerpaliśmy wszystkie możliwości - to też jest informacja.

 

Jakie jubileuszowe życzenia miałaby Pani dla Instytutu Studiów Informacyjnych? 

Gratulacje z okazji jubileuszu! Wszystkim pracownikom i Kadrze Instytutu z tej okazji chciałabym życzyć kolejnych 50 lat sukcesów.