dr Natalia Białka
Pani dr Natalia Białka
Rok ukończenia studiów w ISI: 2010
Obecne stanowisko i miejsce pracy: De Gruyter Publishing Company
Czym kierowała się Pani w wyborze studiów? Dlaczego zdecydował/a się Pan/Pani na podjęcie studiów w naszym Instytucie?
Jako fanka Jeżycjady będąca nieustannie pod wrażeniem erudycji seniora rodu Borejków, który z zawodu był bibliotekoznawcą, nie mogłam wybrać innego kierunku studiów. A tak na poważnie, zawsze chciałam pracować z książkami, a bibliotekę osiedlową w moim rodzinnym mieście uwielbiałam. W ostatniej klasie liceum polonistka organizowała nam spotkania ze swoimi dawnymi uczniami, wówczas już studiującymi. Na jedno z takich spotkań przyszła dziewczyna, która właśnie studiowała bibliotekoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jej opowieści były na tyle zachęcające, że kilka miesięcy później złożyłam papiery w Instytucie Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa i do dzisiaj nie żałuję tej decyzji. Co więcej, tak mi się spodobało, że wróciłam jeszcze na studia doktoranckie.
Jak wspomina Pani czas studiów w naszym Instytucie? Co się Pani najbardziej podobało?
Studia wspominam bardzo miło, zwłaszcza ich kameralną atmosferę. Miałam również olbrzymie szczęście studiować ze świetnymi ludźmi, z którymi do chwili obecnej pozostaję w bliskiej przyjaźni.
Gdzie mieściła się wówczas siedziba Instytutu? Czy wiążą się z tym miejscem jakiejś interesujące anegdoty?
Siedziba Instytutu mieściła się wówczas na starym kampusie UJ. W czasach mojego studiowania Ruczaj nie posiadał jeszcze połączenia tramwajowego. Mało kto mieszkał w tej dzielnicy Krakowa, która wydawała się mało atrakcyjna ze względu na swoją odległość od centrum. Większość osób dojeżdżała autobusem linii 194, w którym toczyła się duża część naszego życia towarzyskiego przed zajęciami i po nich.
Jaki przedmiot był Pani ulubionym i dlaczego?
Bardzo lubiłam zajęcia na specjalizacji archiwistycznej, zwłaszcza te prowadzone przez Profesor Perkowską, która miała niebalany sposób przekazywania swojej olbrzymiej wiedzy. To dzięki niej mieliśmy olbrzymią przyjemność zwiedzić w ramach zajęć terenowych wiele krakowskich archiwów i bibliotek, także tych niedostępnych na co dzień. Bardzo dobrze wspominam zajęcia w Instytucie PAN i PAU na Sławkowskiej, gdzie Profesor Gruca w maleńkiej sali pośród tomów Bibliografii Estreichera prowadziła ćwiczenia. Także zajęcia w Instytucie Prawa Własności Intelektualnej prowadzone przez Profesorów Bartę i Markiewicza były na tyle interesujące, że postanowiłam z tej właśnie tematyki napisać pracę magisterską.
Jak ocenia Pani kontakty z wykładowcami Instytutu? Którego wykładowcę wspomina Pani ze szczególną sympatią?
Wykładowców Instytutu wspominam jako zespół pasjonatów, którzy z olbrzymim zaangażowaniem przekazywali swoją wiedzę. Ze szczególną sympatią wspominam naszego opiekuna roku, Doktora Jaśko, który nieustannie promieniowała dobrą energią nawet na zajęciach o 8 rano.
Czego dotyczyła Pani praca dyplomowa? Jakie emocje towarzyszyły jej obronie?
Moja praca dyplomowa została napisana pod kierunkiem Profesorów Barty i Markiewicza. Jej tematyka dotyczyła plagiatu w świetle prawa. Obrona była bardzo sympatyczna, profesorowie stworzyli na niej tak miłą atmosferę, że nikt się nie stresował.
Jak wspomina Pani relacje w opiekunem pracy dyplomowej?
Profesorowie Barta i Markiewicz tworzyli niezwykły duet, bardzo pozytywnie nastawiony do pracy z studentami spoza kierunku prawniczego. Do każdego z nas podchodzili bardzo indywidualnie i w niezwykle przystępny sposób tłumaczyli różne zawiłości związane z prawem autorskim. Dali nam również dużo wolności w wyborze tematyki pracy, a następnie aktywnie wspierali podczas jej pisania. Sama obrona oraz spotkanie po niej jest do teraz dla mnie bardzo miłym wspomnieniem.
Jak ocenia Pani relacje towarzyskie z innymi studentami i czy utrzymuje Pani kontakt z osobami "z roku"?
Na roku były same dziewczyny, studentów płci męskiej można było policzyć na palcach jednej ręki, Długie godziny przesiadywania na zajęciach i w środkach komunikacji miejskiej przyczyniły się do powstania wielu przyjaźni, które trwają do dzisiaj.
Jakie ma Pani szczególnie dobre wspomnienie związane ze studiowaniem w naszym Instytucie?
Szczególnie dobrze wspominam ciągłe aktywizowanie studentów i tworzenie im doskonałych warunków do samorozwoju. Do teraz jestem ogromnie wdzięczna za możliwość odbycia wakacyjnych praktyk studenckich w Bibliotece Polskiej POSKU w Londynie, które corocznie były organizowane przez panią Małgorzatę Stanulę.
Jakie jubileuszowe życzenia miałaby Pani dla Instytutu Studiów Informacyjnych?
Instytutowi życzę kolejnych tak owocnych 50 lat istnienia!